RSS
wtorek, 15 stycznia 2008
poniedziałek, 14 stycznia 2008

Przypomniało mi się, jak w XVIII i XIX wieku kobieca suknia posiadała tiurniurę - udrapowany materiał umiejscowiony ni mniej ni więcej tylko na tyłkach, co bez zbytniej przesady można stwierdzić miało na celu stworzenie wrażenia większego i seksownego tyłeczka. W dzisiejszych czasach przyczepiamy sobie gąbeczki na klacie, tworząc iluzję większych i soczystych piersi.

Wiele kobiet nie tylko z małym biustem, ale także i tych z średnim, sądzących że ma mały, w życiu nie wyjdą z domu bez usztywnianego stanika. Propozycja założenia miękkiego stanika jest dla nich wizją bawełnianego dziecinnego stanika albo też bawełnianego wielkiego babcinego stanika, a sugestię na temat miękkiego stanika traktują jak próbę ubrania w barchany i worek pokutny.

Patrząc na takie cuda jak Panache Eliza (następna na liście moich zakupów) czy Freya Arabella w kolorze nutmeg, ciężko się jednak z tym zgodzić i nie mieć wrażenia, że coś pięknego nas w życiu omija.

Przeglądałam wiele forów i czytałam o metodach, zabiegach i specyfikach powiększania biustu. Jedną z zabawniejszych rzeczy, jaką znalazłam, był krem w dwóch tubkach - z jednej tubki smarowało się tyłek, z drugiej - biust. Działanie polegało na uwaga - rozpuszczaniu przez jeden krem tłuszczu z naszych ud i pośladków, a wchłanianiu go w piersiach przez drugi (w obliczu istnienia tak cudownego specyfiku dziwię się, że operacje wszywania silikonu i odsysania tłuszczu jeszcze mają rację bytu). Otóż jak widać wiele kobiet aby tylko powiększyć sobie biust jest gotowa jest przenieść sobie trochę ciałka nawet z pośladków. Dlaczego więc nie chce wygarnąć go sobie spod pach i spod biustu?

Niektóre dziewczyny noszą dżinsy tak obcisłe, że nad nimi robi się taka fałdka - oponka. Kiedy spodnie są luźne, oponki nie ma, bo nie uciskane niczym ciałko spływa sobie w dół. Na tej właśnie samej zasadzie ściskamy się obwodem biustonosza pod spodem, żeby nam biust poszedł do góry, a nie spłynął sobie pod luźnym obwodem w dół.

Po zapięciu biustonosza należy jedną ręką złapać za dół fiszbiny, a drugą łapkę wsadzić do miseczki i wygarnąć wszystko co się da spod spodu, spod pachy (sięgając palcami aż do pleców! - jak zapewne widzicie czasami fałdy podpachowe na plecach grubych i cycatych pań, kobiety potrafią naprawdę część swoich piersi zapakować na plecy!) - więc naciągamy fiszbinę tak, aby pod pachą kończyła się za piersią i celowała do środka pachy, i zgarniamy do miseczki wszystko co się da. A potem zgarniamy tak samo do drugiej miseczki. Jeśli obwód jest za luźny, przy machnięciu rękami do góry całe zgarnianie na nic - ucieknie nam to wszystko na boki i pod spód z powrotem i tyle. Więcej o właściwym zakładaniu stanika można przeczytać tutaj .

Wydajecie kasę na specyfiki powiększające biust, różne ziółka i masaże, a podstawowa sprawa - dobry biustonosz - jest pomijana. Jak ci babo ten biust ma się powiększyć, skoro będziesz go spłaszczać! Zobacz jak naprawdę wygląda miseczka 75A - w miękkich biustonoszach - bo pod skorupką push-upa tego nie widać. Jest płaska i spłaszcza biust - to dlatego my małobiuściaste nie chciałybyśmy w życiu nałożyć w życiu miękkiego biustonosza ani tym bardziej w nim wyjść. (ja też bym nie chciała, jeśli byłoby to 75A). Ale push-up 75A tak samo spłaszcza ten biust, tylko tego nie widać, bo zamaskowane jest to warstwą gąbki i usztywnioną miseczką. Dlatego, jeśli chcemy nosić miękki stanik, musimy poznać swój prawdziwy rozmiar.

A co do wygody stanika, przypomina mi się zabawny motyw, w czasach kiedy miałam dawno temu jeden dyżurny staniczek 75A (bo w końcu na małe piersi to nie ma co wydawać kasy) i chodziłam grać w darta (taka barowa gra polegająca na rzucaniu lotkami do tarczy), zawsze przed grą szłam do łazienki i zdejmowałam stanik, bo ograniczał moje ruchy i stresował mnie tym, że w czasie rzutu zsuwał się do góry i musiałam go po każdym rzucie poprawiać, ściągając w dół. Wtedy oczywiście winę zrzucałam na swój za mały biust, który nie utrzymał stanika. Dziś wiem, że to stanik był niedopasowany i za szeroki w obwodzie!

To, że mamy mały biust, nie musi nas ograniczać w przyjemności trwonienia kasy na słodkie koronkowe kusidełka, jak np. Coranto, Spellbound, czy Vamp od Elle Macpherson - zauważcie, że wszystko to są miękkie staniki i jak ślicznie wyglądają na tych dziewczynach o niedużym biuście.

 

21:42, katinkova
Link Komentarze (6) »
niedziela, 13 stycznia 2008

Ilustracja do tekstu znajduje się niżej. 

Wiele kobiet sądzi że ma 75A, kupuje i nosi 75A - "ponieważ mam taki mały biust". Niestety bardzo często my kobiety postrzegamy siebie jako głupsze, brzydsze, grubsze czy mniej biuściaste niż jesteśmy w rzeczywistości. "Koleżanka nosi 75B a ma dużo większe ode mnie piersi, więc ja na pewno nie mam B, mam A" - myślimy sobie, nie myśląc o tym, że koleżanka również nosi za mały stanik!

Kupujemy więc cudne, kolorowe i koronkowe staniki 75A (na rys. [1]). Oczywiście są to usztywniane staniki push-up z warstwą gąbki (na rys. [3]), bo przecież trzeba powiększyć te nasze maleństwa. Fiszbina trochę się wrzyna pod pachami, ale cóż, "już takie jesteśmy nietypowe, że mamy szeroko rozstawione piersi" (wiecie, jak wiele kobiet tak twierdzi?). Poza tym powszechnie wiadomo fiszbiny rzecz jakoby niewygodna, jak się chce pięknie wyglądać trzeba cierpieć. No i czasem jak się pomacha trochę rękami to podjeżdża do góry i trzeba go dyskretnie ściągać w dół i poprawić piersi w miseczkach. Ale za to nasz rozpłaszczony biust daje nam piękny, seksowny rowek (na rys. [2]) a czasami nawet bułeczki.

Tymczasem co się dzieje w staniku? Gdybyśmy założyły miękki stanik 75A, nie zamaskowany warstwą gąbki i kształtem sztywnej miseczki, na pewno wyglądałybyśmy płasko. Czyż to właśnie nie dlatego babeczki z mniejszym biustem twierdzą, że nigdy nie wyjdą w miękkim staniku z domu? Tak - ponieważ to dopiero w miękkim staniku widać, że jest on za mały, rozpłaszczający piersi!

Nasza rysunkowa modelka ma 73 cm pod biustem i 86.5 cm w biuście. Zgodnie z zaleceniami klasycznego dobierania stanika, mówiącym o tym, że obwód należy wybierać najbliższy naszemu obwodowi (czyli 68-72 cm to konfekcyjny obwód 70, 73-77 cm to konfekcyjny obwód 75), wybiera obwód 75 i miseczkę A (tabela rozmiarów).

Upiera się że "ona na pewno nie ma B (na rys. [4])", nie wspominając o C, "bo to taka wieeeelka miska (na rys. [5])". Rzeczywiście, 75B będzie trochę na nią za duża, 75C tym bardziej.

Wystarczy jednak zmierzyć się choćby o 1 cm ciaśniej (czy to faktycznie dużo? czy rzeczywiście ten jeden centymetr dzieli nas od "dobrze dopasowanego" biustonosza do "duszenia się"?), z pomiaru wyjdzie nam 72 cm i załapiemy się na konfekcyjny (68cm-72cm) obwód 70! W takim układzie dla naszego 86.5 cm w biuście z tabelki wyszła nam teraz... miseczka C!

No dobrze, powiecie "ale ja mam płaskie piersi" - no a niby jakie macie mieć, jak rozpłaszczacie je przez lata za małą miseczką? Spytacie, "co niby mam tam wsadzić?" - spójrzmy na obrazek (na rys.[6]). Miseczka C przy obwodzie 70 nie jest większa objętościowo, ale jest głębsza, bardziej wyprofilowana. Nasze piersi zamiast być rozpłaszczone pod pancerniakiem, zostają przez stanik 70C zaokrąglone, zebrane i wysunięte do przodu!

Czy naprawdę lepiej rozpłaszczać się płaską miseczką A, niż ścisnąć się pod biustem trochę więcej i założyć bardziej cycate C? Oczywiście że nie!

To spostrzeżenie prowadzi do innej niż dotychczasowa metody ustalania rozmiaru . Uwzględnia ona bowiem rozciągliwość i elastyczność materiałów, z których został wykonany biustonosz, oraz to, że biustowi się przydaje lekki pod nim ścisk, który gwarantuje po pierwsze to, że biustonosz nie będzie się przemieszczał, biust nie będzie pod nim uciekał, a w przypadku dużych biustów zapewni odciąży ramiączka i zapewni dobre podtrzymanie. Dlatego od zmierzonego obwodu należy zawsze odjąć kilka cm i zaokrąglać go do obwodu konfekcyjnego w dół, nigdy w górę!

Oczywiście niektóre z Was nadal będą się ukrywać pod pancernym waciakiem, ponieważ ładnie to wygląda i nigdy w życiu nie włoży miękkiego stanika - nie przeczę, z zewnątrz wygląda ładnie, wszystkie sztywnomiseczkowce mają bowiem ładny, nadany przez producenta kształt. Ale zalety dekoracyjne stanika to nie wszystko. Nawet mały biust nie musi być płaski, a bez odpowiedniej pielęgnacji ma również szansę być obwisły i rozciapkany.

Na poniższym obrazku również widać ładnie, że ta sama miseczka liczona dla różnych obwodów ma zupełnie inną wielkość, o czym pisałam tutaj.

Obrazek ten również tłumaczy, dlaczego nie należy samodzielnie zwężać staników. Obwód będziemy miały bardziej ciasny, ale ta plaskata miseczka będzie taka sama. Z 75A nie powstanie 65D! Bo D, mimo że jest objętościowo podobne, jest bardziej jabłkowate, kulkowate, zaokrąglające biust.

 

Zszokowane? Zapraszam do mierzenia , bo wiele z tych waszych małych biustów okazuje się być całkiem niezłym cycem. Pozwolę sobie zacytować panią, która wypowiedziała się w komentarzach na Stanikomanii "W sumie zmiana nieduża, niby tylko zamiast 85B - 80C (numeracja tradycyjna polska), ale efekt o mamo:), [...] Bym się nie spodziewała że ja mam TAKI biust:D"

Rozmiary miseczek i obwody są tutaj podane orientacyjnie, mają przybliżyć ideę Rozmiarologii Stanikowej. Ze względu na ograniczone miejsce, oraz małopiersiastą tematykę bloga, ograniczyłam się tylko do 3 pierwszych literek alfabetu, jednakże zasada tutaj przedstawiona działa we wszystkich miseczkach - od A do K.

01:22, katinkova
Link Komentarze (41) »
sobota, 12 stycznia 2008

Często posiadając mały biust sięgamy w sklepie po "swój", najmniejszy rozmiar stanika i do głowy nam nie przyjdzie, że nosimy zbyt mały. Uparcie wpychamy się w 70A, "bo przecież na pewno nie mam B!". Wydaje się nam że z przyciasnego stanika wylewają się seksowne bułeczki i poprawia nam to humor, bo "mamy nawet aż tak duży biust, że się w staniku nie mieści". A jednak - poniżej przykłady jak małobiuściasta potrafi wcisnąć się za ciasny stanik i dlaczego to ładnie nie wygląda.

Obrazek pierwszy. Stanik typu push-up, z gąbeczką w środku. Za luźny obwód - fiszbiny odstają w mostku tak, że można tam wsadzić palec. Drastycznie za mała miseczka - nad biustem seksowne buły, pod pachami wrzynający się fiszbin. Co z tego, że na górze się wylewa, jak sama miseczka spłaszcza i ściska biust! Litości! Po co tej pani miseczki w biustonoszu, skoro biust trzyma nad nim, a miseczki wypycha pianką?

Obrazek drugi. Stanik również push-up, z gąbką w środku. Tutaj pani kompletnie cały biust trzyma ponad miseczkami i dam głowę, że wystające sutki zostały wyretuszowane. Weźcie pod uwagę, że w tej miseczce (na moje oko 70A) po włożeniu gąbki nie ma już miejsca na pierś. Miseczki są od noszenia piersi! Nieważne jak sexy wygląda to nago, zazwyczaj w bieliźnie nie paradujemy. Wyobraźcie sobie, jak wyglądałby biust tej pani w profilu, gdyby założyła bluzeczkę. Miałaby cztery piersi - dwie buły nad miseczką i dwie małe piersi w miseczce pod spodem, zamiast dwóch gładkich piersi. 

Nieważne jak małe są twoje piersi, dwa okrągłe, nawet małe "jabłuszka" są lepsze od czterech! Nie wspominając już o tym, jak zdeformowane piersi można mieć po dłuższym czasie noszenia czegoś takiego...

 

01:31, katinkova
Link Komentarze (1) »
piątek, 11 stycznia 2008

W tej notce będę umieszczać modele biustonoszy, które można kupić od obwodów 60, 65. Nie umieszczam 70'tek, ponieważ w chwili obecnej nie ma problemu z ich kupnem. Ponieważ wiele dziewczyn nie stać na drogie zagraniczne firmy (chociaż na wyprzedażach angielskich sklepów internetowych można się tanio zaopatrzyć w markową bieliznę!), będziemy starały się tutaj wrzucać polskie firmy względów cenowych jak i tego, że kupując polskie wyroby, pokazujemy producentom, że jest popyt na tego typu rozmiarówkę. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku, nie wydajemy kasy na paskudztwa.

Alles - polska firma - modele:

- Birgitte - bardotka z dopinanymi ramiączkami i wyjmowaną gąbką - dostępne rozmiary 65A-F

- Barbie - dostępne rozmiary 65A-B

Melissa - polska firma - wszystkie modele - dostępne rozmiary od 65D w górę

Just Peachy - tania brytyjska marka - rozmiary od 65A

Panache - rozmiary od 60D, od 65D

Freya - rozmiary od 60D, od 65C

Pour Moi? - rozmiary od 65A

Triumph

- model Amourette : od 65AA, do wyboru tylko miseczki AA, A i B;

Lepel

- modele z linii Miss Lepel od 60A, Lepel od 65A

23:57, katinkova
Link Dodaj komentarz »

Mój znajomy stwierdził kiedyś, że piękne staniki są jak kolorowe papierki od cukierków - cieszą oko i kryją w środku słodycze.

Często niestety dla większości kobiet, zarówno z tym dużym biustem, jak i tym małym, zdjęcie biustonosza jest czynnością, którą wolałyby robić w ciemności. W przypadku mniej cycatych, wkładających na codzien watowane półpancerze praktyczne zwane usztywnianymi push-upami zasadniczym powodem jest spadek rozmiaru biustu. Czy nie myślałyście czasem, że chciałybyście mieć miękki, dopasowany stanik, który nie kojarzyłby się z przyczepianiem sobie biustu, w którym Wasz ukochany mógłby przez ubranie pomiętosić Wasze piersi, ktory byłby przewiewny w lecie? Okej, wiele z Was powie - nie - nie przekonuję na siłę. Pozostałe chciałabym przekonać, że miękkie, seksowne i urocze, przeźroczyste staniki mogą być dopasowane na niewielkie biusty i nie spłaszczać ich, a wręcz zaokrąglać, zbierać i podnosić.

Po ustaleniu swojego rozmiaru zatem wypadałoby zabrać się do przymierzania. Większość z Was, jako osoby bardzo szczupłe, zapewne wyliczy obwód swojego rozmiaru jako 65 lub 60. Niestety, w Polsce jest ograniczona liczba miejsc, gdzie można przymierzyć i nabyć takie cudo.

Dlatego też, małobiuściaste zaopatrują się... głównie w sklepach internetowych dla kobiet z dużym biustem! Ponieważ tylko tam sprzedawane są wyroby firm w rozmiarówce 60-100 od A do K! Niestety zarówno polscy producenci jak i polskie sklepy stacjonarne i internetowe nie odczuwają potrzeby wprowadzania węższych obwodów. Dlaczego? Bo klientki o nie nie pytają. A klientki nie pytają dlatego, że są przekonane że mniejszych obwodów niż 70 i tak nie ma, więc biorą co jest... zamknięte koło!

Wracając do tematu zakupów przez Internet - praktycznie wszystko, co można napisać na ten temat znajduje się na doskonałym blogu Limonki, który polecam. Ceny niestety nie należą do najniższych (ech, ten koszt naszej fanaberii), ale zwłaszcza w angielskich sklepach często zdarzają się wyprzedaże i można kupić cacuszka za połowę lub czasem mniej ceny. Warto według mnie kupić jeden ale porządny stanik, który wygląda bosko na naszym biuściku, zamiast kilku byle jakich. To że mamy mały biuścik nie oznacza, że musimy wdziewać byle co, bo skoro nie musimy to tylko marnotrawienie pieniędzy. Przyjemnością kupowania i noszenia pięknej bielizny powinno się cieszyć niezależnie od rozmiaru.

Często pada zarzut "kupowania bez przymierzenia" odnośnie kupowania przez Internet. Otóż dokonując zakupu na odległość, klient ma prawo do zwrotu nieuszkodzonego towaru w ciągu 10 dni od dnia wydania towaru. Dobre sklepy internetowe przedłużają ten czas do nawet miesiąca. Jeśli stanik nie będzie pasował, można go odesłać i zrezygnować albo poprosić o wymianę na inny rozmiar.

Aby kupować w Internecie, potrzebujemy karty kredytowej, karty płatniczej Inteligo (jedyna polska płaska karta działająca jak kredytowa przy płatnościach internetowych) lub też wirtualnej karty kredytowej mBanku.

19:51, katinkova
Link Komentarze (2) »

Miarka w dłoń!

Pierwszą i podstawową zasadą doboru jest właściwe zmierzenie się. Jak pisałam w poprzedniej notce, rozmiar biustonosza składa się z OBWODU POD BIUSTEM i MISECZKI. Zatem musimy ustalić obie te wielkości.

1. Ustalenie OBWODU POD BIUSTEM.

Najpierw mierzymy ciasno pod biustem. Mierzyć należy się tuż pod granicą piersi, nie za nisko ani tym bardziej już nie na piersi! Zapisujemy wynik w cm. Następnie od wyniku odejmujemy 5 cm i zaokrąglamy w dół do standardowych produkowanych obwodów czyli 60, 65, 70, 75, 80, 85 etc.

Ważne jest żeby obciąć minimalnie z 4-7 cm, czyli:
Jeśli wyszło nam 75 cm, wybieramy 70.
jeśli wyszło 71 cm, wybieramy 65.
Jeśli wyszło 82 cm, wybieramy 75 etc.

Dlaczego tak? Ponieważ miarka krawiecka się NIE ROZCIĄGA, a materiał z którego szyte są biustonosze jest elastyczny. Dlaczego się ściskać? Biustonosz ma być opięty na ciele tak samo jak majtki. Jak mamy 90 cm w biodrach, nie kupujemy przecież majtek o obwodzie 90 cm! Materiał się rozciąga, opina ciało, dzięki tej właściwości ścieśniająco-opinającej bielizna się trzyma na ciele. Odpowiednio ciasny obwód zapobiega przesuwaniu się biustonosza. Zróbcie mały test. Pamiętacie, jak zrobić "pajacyka"?. Podskoczcie do góry i klaśnijcie nad głową rękami. Czy musicie po tym poprawić biustonosz? Zjechał do góry i wylądował pod brodą? Myślicie że tak musi być, bo macie małe piersi, które nie są w stanie utrzymać stanika? Otóż nie. To nie piersi mają trzymać stanik, ale stanik piersi. We właściwie dobranym ciasnym obwodzie podczas "pajacyka", a tym bardziej w normalnym noszeniu, stanik nie przesunie się w górę i nie trzeba będzie go poprawiać. Po drugie, za luźny w obwodzie pod biustem stanik jeżdżąc w górę i w dół latami rozsmarowuje biust po klatce piersiowej! A małobiuściastych nie stać na takie marnotrawstwo. Dodatkowym argumentem jest to, że ciasny obwód odcina wizualnie pierś od klatki piersiowej i podnosi ją do góry. Ściśnijcie się miarką i sprawdźcie w lustrze kontur piersi.

Oczywiście nie należy popadać w przesadę w ściskaniu jak siedemnastowieczne damy gorsetami, ale biorąc poprawkę na to, że małobiuściaste są najczęściej osóbkami bardzo szczupłymi 5-7 cm od obwodu rzeczywistego do obwodu rozmiarowego można śmiało odjąć.

Zatem przykładowo: zmierzyliśmy nasz obwód na 71 cm, ustaliliśmy obwód rozmiarowy na 65.

2. Ustalenie MISECZKI.

Potem mierzymy się luźno w biuście. W staniku (miękkim, bez push-upa!) i bez. Wybieramy większy wynik. Zapisujemy sobie wynik w cm. Przykładowo w biuście mamy 84 cm.

Teraz zerkamy do tabeli rozmiarów.

Jest to tabela rozmiarów brytyjskich, stworzona przez autorkę bloga Stanikomania, zamieściłam do niej odnośnik ponieważ najszerzej obejmuje rozmiarówkę. Żeby zbić argumentację, że to jest "inna rozmiarówka", podaję również pierwsze wyświetlone przez Google przykładowe tabele rozmiarów polskich sklepów internetowych z bielizną.

Tabela biust.pl
Tabela bielizna-damska.info

Wybieramy w poziomie pasek w dla naszego ustalonego obwodu (nasze przykładowe 65) i szukamy miseczki na 84 cm w biuście. Wychodzi nam... 65D. Wow. Więc dlaczego sprzedawczynie w bieliźniakach proponują nam 75A, dlaczego nosimy 75A? A widziałyście kiedykolwiek w sklepie stanik 65D?...

Jeśli w tym momencie zmierzona czytelniczka uśmiecha się z niedowierzaniem, odsyłam ją do pierwszej notatki i przykładu z powierzchnią działki.

Sądzisz że nie masz D, E czy F? Masz rację. Bo nie ma takiego rozmiaru. Nie ma rozmiaru określanego wyłącznie samą literką. Są rozmiary 60D, 65D, 75D etc. i wszystkie te rozmiary są zupełnie inne.

 

13:24, katinkova
Link Komentarze (13) »

Troszeczkę o numeracji...

Stosowany w Polsce i w Europie rozmiar biustonosza składa się z cyfry oznaczającej OBWÓD POD BIUSTEM (podawanej w centymetrach, w Wielkiej Brytanii w calach) oraz literki oznaczającej MISECZKĘ.

Aby określić swój rozmiar piersi, podaje się OBA parametry, tak jak określając np. wielkość działki podajesz jej długość i szerokość. Podanie jednej z tych długości nie oznacza kompletnie niczego. Tak więc nic nie mówi stwierdzenie "mam A" albo napis na metce, że stanik ma rozmiar 80.

Porównanie: To tak samo, jakby powiedzieć o wielkości naszej przykładowej działki, że ma długość 200 metrów. Tylko czy na tej postawie można stwierdzić powierzchnię działki? Nie. Jeśli działka o długości 200m ma szerokość 1 metra, to jest dużo mniejsza niż ta, co przy takiej samej długości ma szerokość już 10 metrów, prawda?

Tak samo jest z rozmiarami staników. Miseczka F przy obwodzie 60 będzie dużo mniejsza, niż przy obwodzie 75! Dzielenie rozmiarów na "A to małe, B średnie, C porządne, D wielkie a E nie istnieje" powstało z ubogiej rozmiarówki producentów bielizny. W końcu przecież łatwiej wyprodukować bieliznę w 4 rozmiarach - 75A, 75B, 75C i 75D niż w 30, a nieświadoma klientka wybierze to, w czym jako tako wygląda, a jeśli nie będzie w żadnym wyglądać przyzwoicie uzna... że ma nietypowy (za mały, za duży, za szeroko rozstawiony) biust!

Niestety w Polsce, o ile pod względem wizualnym i jakości damskiej bielizny nie jesteśmy w tyle za Europą, to pod względem rozmiarów tkwimy w głębokim PRL. Dlaczego w Wielkiej Brytanii, której mieszkanki są statystycznie bardziej puszyste, są do kupienia biustonosze o obwodach 60, 65? A dla Polek rozmiarówka oferowana przez polskich producentów (z dwoma wyjątkami - Melissa i Avocado) zaczyna się od 70?

Wynika to po części z niewiedzy klientek. Przyzwyczajone do ubogiej rozmiarówki są przekonane, że mają właśnie taki rozmiar, a niedogodności z niewygodnego stanika (odstawanie miseczek, za luźny obwód, wbijające się fiszbiny) usprawiedliwiają swoim dziwnym biustem i nietypową budową! Statystyczna Polka podobno nosi 75B i jest to rozmiar który znika najszybciej ze sklepowych półek. Nic dziwnego więc, że jeśli klientki nie pytają o mniejsze obwody, tylko kupują to co im sklep oferuje, producent nie odczuwa potrzeby poszerzenia rozmiarówki - bo skoro towar i tak się sprzedaje...

Tymczasem wiele z tych 75B okazuje się być tak naprawdę źle zmierzonym 60F, 65E!

W tym momencie wiele z czytelniczek prycha śmiechem albo zadaje sobie pytanie czy tak "kosmiczne" rozmiary istnieją w przyrodzie i jak niby z "B" zrobić "E". Niniejszy blog powstał zainspirowany blogiem Stanikomania gdzie można obejrzeć tak niezwykłe metamorfozy. Pomimo, że wielkobiuściaste mają serca równie wielkie jak piersi i chętnie pomagają w doborze biustonosza również tym małobiuściastym, postanowiłam zająć się Rozmiarologią Stanikową uszczególnioną dla małych biustów.

Zatem, zapraszam do następnej notki - mierzenie.

12:12, katinkova
Link Dodaj komentarz »
1 , 2
 

Czytaj więcej...